wersja polska Polski English version English Deutsch version Deutsch Russian
paliwa drzewne
Drewno kominkowe Brykiety Pelety Węgiel drzewny Zrębki Zbiorniki  urządzenia
Drewno kominkowe Brykiety   Pelety   Węgiel drzewny   Zrębki   Zbiorniki  urządzenia

Poddziały
 
 
   


BRYKIET DO KOMINKÓW I PIECÓW

Pokaż mi jak korzystasz z kominka a powiem Tobie kim jesteś.
 

       Zapewne dla niektórych kominek czy piec to tylko dekoracyjna atrapa, nieco teatralny rekwizyt mający podnosić status w oczach gości i nieustannie łechtać nienasycone ego. Dla innych kominek to po prostu lokomotywa, maszyna do grzania, która ma pożerać wszystko co do niej wrzucimy i zamieniać w ciepło. To oczywiście dwa skrajne bieguny, większość z Państwa zapewne może się odnaleźć gdzieś pomiędzy nimi. Równie ważne, oprócz tego jak często, jest to, czym palimy? Tu również zbudować można, na zasadzie przeciwieństw, bieguny pomiędzy romantykami, dla których najistotniejsza jest jakość płomieni, czar trzaskającego ognia i ciułaczami, wrzucających wszystko co się da, łącznie ze śmieciami. Pośrodku znajdzie się najbardziej liczna grupa praktyków próbujących po prostu   zorganizować palenie w sposób łatwy i przyjemny. Odsłonię od razu karty. To o czym będę dalej pisał jest bez wątpienia skierowane do tej właśnie grupy klientów. 

 

• Domowe strefy spalania
• Wartość opałowa brykietów
• Wilgotność brykietów
• Kształt i wielkość brykietów
• Dostawy brykietów
• Ceny brykietów
• Jakość brykietów

Domowe strefy spalania

Czy chcemy tego czy nie, możemy wydzielić w naszych posesjach różne strefy przestrzeni pełniące odmienne funkcje. Strefę reprezentacyjną (salon), codzienną (pozostałe pokoje, kuchnia, część rekreacyjna), gospodarczą (piwnica, pomieszczenia gospodarcze) i zewnętrzną obejmującą ogród i podwórze. We wszystkich tych strefach możemy korzystać z różnych urządzeń grzewczych na paliwa drzewne. Jeśli tak kompleksowo spojrzymy na nasze domostwo, to jasne się stanie, że dobór paliwa musi być dopasowany do poszczególnych stref domu w jakich ma ono być stosowane, jak i do funkcji poszczególnych, instalowanych tam urządzeń grzewczych.

                

 

Część reprezentacyjna

W salonie zazwyczaj mamy „pełny wypas” i najwyższy poziom. Najczęściej stawiamy tu dekoracyjny kominek, czasami piec. Ze względu na miejsce szczególną wagę przywiązujemy do czystości i estetyki paliwa. Stawiamy je przed kominkiem w ozdobnym koszu lub stojaku no i jasne jest, że nie może ono odstraszać gości swoim wyglądem. Paliwo powinno być zwarte na tyle, by nie obsypywało się w trakcie załadunku i spalania w palenisku. Zwracamy również uwagę na jego zachowanie się w trakcie palenia, oczekujemy w końcu efektów specjalnych stwarzających nastrój.

 

  

Korzystnie jest jeśli daje ono żywy jasny płomień, bez dymienia. Dorzucanie paliwa do kominka to cały rytuał, dobrze jeśli możemy je ułożyć w stos lub piramidkę, podkreślające walory ognia. Liczy się jego spora wielkość ułatwiająca załadunek, łatwość rozpalania i wysoka kaloryczność wydłużająca czas palenia. Do salonu bez wątpienia warto kupić droższe, lecz zapewniające wysoką jakość, paliwo.

 

Strefa codzienna

W innych pokojach stawiamy różne piece kominkowe, lub kaflowe, już mniej reprezentacyjne. Coraz częściej, na nowo, pojawia się piec na drewno w kuchni np. z piekarnikiem, lub w części rekreacyjnej np. piec w saunie. Estetyka paliwa i spalania nie jest już tak ważna, liczy się szybka możliwość załadunku ręcznego, łatwość rozpalania, dobra kaloryczność, niska zawartość popiołu. Również i w tej strefie ważne jest by paliwo się nie obsypywało, czyli istotna jest jego zwartość. Słowem paliwo też musi być dobre, choć niekoniecznie z najwyższej półki.

 

Strefa gospodarcza

Znajdujący się w piwnicy kocioł centralnego ogrzewania to już inna bajka. Podobnie gospodarcze piece nadmuchowe w warsztacie czy garażu. Tutaj działamy całkiem bez fanfaronady, nie jest ważny kształt paliwa, liczy się głównie niska cena, łatwość przechowywania i załadunku, mała zawartość popiołu i wysoka kaloryczność. Kawałki paliwa mogą być drobne, byle łatwo dawały się wrzucić do kotła np. z worka. Chyba, że mamy kocioł z podajnikiem, wówczas ważne jest by ich wielkość mieściła się w określonym przedziale, zwykle maksymalnie 5 cm średnicy i by dały się one rozkruszyć spiralą podającą.

 

Strefa zewnętrzna

Całkiem inna sytuacja jest na zewnątrz domu. Tam posiadamy różne urządzenia takie jak kominki ogrodowe, grille, barbecue, piece do pieczenia chleba. Ze względów kulinarnych podstawową sprawą jest tu aromat paliwa. Ten zapewnić możemy tylko odpowiednio dobierając gatunki drewna. Buk, olcha, jesion, gatunki drzew owocowych dodadzą smaczku każdej potrawie. Pewną rolę może odgrywać łatwość przechowywania takiego paliwa na dworze i nic więcej.

 

Transport i przechowywanie

Do wszystkich tych stref naszego domu, w których mamy urządzenia grzewcze, musimy paliwo dostarczyć. Właśnie transport jest jednym z głównych problemów jakie stwarzają paliwa drzewne. W końcu najpierw trzeba je przywieźć, rozładować, potem zmagazynować, donosić partiami do pieców i załadować do kosza czy stojaka. Po czym odwrotnie, od czasu do czasu wybrać i wynieść popiół, zgromadzić go, a potem wysypać lub wywieźć.

 

Jeśli sporadycznie korzystamy z naszych urządzeń możemy kupować paliwo małymi partiami np. w marketach i dowozić je w bagażniku naszego samochodu. W tej sytuacji dla każdego kierowcy istotne jest czy bagażnik pozostanie czysty, a dla wszystkich to czy dadzą radę podnieść paczkę z paliwem i czy można ją za coś złapać, by przenieść do poszczególnych pomieszczeń lub magazynu. Rozpakowanie nie może być zbyt trudne i powinno być możliwe bez używania jakiś specjalnych narzędzi.

 

Z całkiem inną sytuacja mamy do czynienia wówczas, gdy paliwa drzewne są podstawowym źródłem naszego ogrzewania. Wtedy nie wchodzą w rachubę kilogramy lecz tony, metry sześcienne, które trzeba gdzieś zgromadzić i uzupełniać ich stan, nawet w najsroższą zimę.

Szalenie ważne jest by paliwo było zapakowane tak, żeby można je było w całym pakunku rozładować i przewieźć do magazynku, z którego potem na bieżąco wyjmować będziemy mniejsze porcje. Wymaga to naturalnie odpowiedniego przygotowania podwórza, drewutni lub pomieszczeń w części gospodarczej czy piwnicy, oraz posiadania odpowiedniego sprzętu np. paleciaka, czy wózka do drewna. Jeśli nieodpowiednio przygotujemy się do odbioru paliwa, źle dobierzemy jego asortyment, to czeka nas sporo ręcznej pracy i wiele straconych godzin, powielanych dalej przez lata. To co przy zakupie wydaje się na początku tanie, po doliczeniu naszej pracy może okazać się bardzo kosztowne i do tego uciążliwe. Źle zorganizowany transport paliwa na dłuższą metę zniechęcić może do korzystania z niego nawet największych entuzjastów.

 

Dlaczego brykiety?

Wielu klientów zadaje mi pytanie czym palić: drewnem kominkowych czy brykietami? Myślę, że warto przeprowadzić taką analizę jaką zaproponowałem powyżej, na własny użytek. Odpowiedź nasunie się wówczas Państwu sama. Każdy rodzaj paliwa ma swoje mocne strony. Bez wątpienia bardzo dużo mają ich również brykiety. Przedstawię je pokrótce dokonując jednocześnie przeglądu tego co jest dostępne na rynku. Dodam z początku na zachętę coś o czym nie wszyscy zapewne wiedzą: Polska jest jednym z większych producentów brykietów w Europie i znaleźć u nas można bardzo szeroką ich gamę.

 

Rodzaj drewna a wartość opałowa brykietów

 

Każdy wie, że do kominka lepiej wybierać twarde drewno takie jak dąb, buk, akację, grab, jesion. Zdecydowanie gorzej wypada już brzoza, klon, kasztan, a jeszcze gorzej topola, olcha, lipa. Powszechna jest również opinia że drewno iglaste np. sosna, świerk, jodła, modrzew do palenia w kominkach specjalnie się nie nadają. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest różna gęstość poszczególnych gatunków. Polano dębu jest ciężkie, będzie się dlatego stosunkowo długo palić, o wiele dłużej niż takie samo polano świerkowe. W przypadku drewna kominkowego te obserwacje są w pełni słuszne. Ale czy jest też tak w przypadku brykietów zrobionych z trocin tych poszczególnych gatunków ?

Otóż  zdecydowanie nie. Brykietowanie to proces który nadajając drewnu nową strukturę, zagęszcza je do tego stopnia, że różnice w naturalnej gęstości zanikają. Brykiet tej samej wielkości z trocin dębowych ma  taką samą wagę jak z trocin sosnowych czy świerkowych. Mało tego, wbrew potocznym skojarzeniom brykiet  z trocin iglastych ma wyższą wartość kaloryczną, bowiem niezależnie od lekkiej wagi, drewno iglaste tak naprawdę jest bardziej kaloryczne od liściastego. Do tego jeśli porównamy polano i brykiet tej samej objętości z trocin tego samego gatunku drewna, to okaże się, że brykiet jest cięższy od samego drewna.

Mamy więc pierwsza zaletę: brykiety mają, w przeliczeniu na objętość, zdecydowanie wyższą wartość energetyczną niż drewno kominkowe, a do tego wyższą i jednakową gęstość niezależną od rodzaju użytego drewna.

Dodam, że podobne zalety mają brykiety z innych form biomasy. Bardziej kaloryczne od drewna są brykiety z łusek gryki. Taką jak drewno wartość mają brykiety z łusek słonecznika, zbliżoną brykiety ze słomy lnianej, rzepakowej, konopnej. Nieco niższą brykiety ze zwykłej słomy i siana. Zbrykietować, a potem skutecznie spalić można każdy rodzaj biomasy.

 

Wilgotność drewna kominkowego a wilgotność brykietów

 

Drewno kominkowe ze względu na grubość szczap schnie bardzo wolno. Tak naprawdę musi leżeć w przewiewnym miejscu rok żeby mieć wilgotność 25% i dwa lata, żeby osiągnąć wilgotność 15%. Im bardziej wilgotne drewno tym mniejsza jest jego wartość opałowa. Część energii zawartej w drewnie tracimy, zużywana jest ona w trakcie spalania na wyparowywanie wody. Drewno podsuszane w komorach ma wilgotność około 20 % ale tylko w zewnętrznej warstwie o grubości około 2 centymetrów. W środku jego wilgotność jest zdecydowanie większa. Wynika to z faktu obkurczania się w wysokiej temperaturze porów drewna w zewnętrznej warstwie co utrudnia wydostawanie się z niego wilgoci.

Brykiety wytwarzane z suchych trocin z produkcji drzewnej mogą mieć wilgotność nawet do 7%  Natomiast mokre trociny, przed sprasowaniem, są suszone do 12% wilgotności, a potem w trakcie brykietowania tracą jeszcze parę procent wilgoci. Proces suszenia jest łatwy bo trociny mają w porównaniu do polan miniaturową frakcję o bardzo dużej powierzchni, dzięki czemu schną równomiernie. Mamy zatem drugą zaletę: brykiety w całej swojej strukturze mają równą wilgotność, znacznie mniejszą od wilgotności drewna kominkowego. Podwyższa to ich wartość kaloryczną i eliminuje zjawisko strzelania iskrami w trakcie spalania (co jest głównie związane z rozrywaniem włókien drzewnych przez parującą ze środka polan wodę).

 

Wielkość polan a formy i wielkość brykietów

 

Polana możemy zamówić w różnej długości, najczęściej mają po 33cm długości, ale do większych kotłów czy kominków wkładać można zdecydowanie dłuższe np. 50 cm

Jest to bez wątpienia ich zaleta. Chociaż kształt polan jest nierównomierny zazwyczaj dobrze układa się je w palenisku, obojętnie czy pionowo w stos, czy na płask. Problem stwarzają jedynie okrągłe kawałki gałęzi, które potrafią sturlać się z paleniska.

W przeciwieństwie do polan brykiety mogą mieć bardzo dużą różnorodność form. Spotykamy je w formie walca, wielokąta, kostki, a nawet owalnej. Z drugiej strony posiadają całkowitą powtarzalność kształtu. Przy danej formie ich kształt jest zawsze taki sam. Na rynku znaleźć możemy taki, który nam najbardziej odpowiada. Trzecią zatem zaletą jest powtarzalność i  wybór kształtu brykietów. Jest tutaj w czym wybierać.

 

Brykiety w kształcie walca

Na rynku najczęściej spotykane są brykiety w kształcie walca o średnicy do 7 cm . Wynika to z rodzaju posiadanych brykieciarek przez najliczniejszą grupę producentów. Brykiety tego typu stosowane są zwykle do spalania w kotłach. Ich długość wacha się pomiędzy 4 a 20 cm .

 

  

Tradycyjnie wsypywane były w ciężkie 30 kg wory, ostatnio ze względu na normy unijne 20 lub 25 kg . Spotkać je można również na rynku w workach 10 kilogramowych, bardziej poręcznych dla osób słabszych. Ważna informacja dla posiadaczy kotłów z podajnikami: brykiety do takich zastosowań nie powinny być zbyt mocno zbite, tak by podajniki poradziły sobie z ich rozkruszaniem.

Brykiety o średnicy powyżej 7,5 cm, to już kategoria interesująca do zastosowań w kominkach i piecach. Jeśli maja po 12-15 cm stosować je można śmiało w piecach codziennego użytku. Do kominków, ze względów praktycznych, nadają się jedynie te o długości w przedziale 20 cm do 30 cm . Zwykle są  ułożone w rzędach i zafoliowane w 10 kilogramowych paczkach. Długość brykietów jest wówczas dobrana według wagi przy określonej w paczce ilości sztuk.

 

        

Brykiety okrągłe można układać w paleniskach powiedzmy w dwóch warstwach ułożonych prostopadle do siebie wówczas spalają się bez obsuwania.

 

Brykiety w kształcie wielokąta

Bardzo stabilnie w paleniskach leżą brykiety wielokątne. Spotykamy tu brykiety o przekroju kwadratu o boku 7 do 10 cm lub zbliżone w wymiarach brykiety sześcio czy ośmiokątne o  długościach 25 - 30 cm . Są to najczęściej brykiety bardzo zwarte o dużej gęstości. Waga brykietu przekracza z reguły kilogram. Pewną ich odmianą są brykiety z otworem w środku, wytwarzane na brykieciarkach ślimakowych typu Pini-Kay, zwykle o nieco mniejszym przekroju od 5,5 do 7 cm.

 

           

Brykiety długie o kształcie wielokąta pakowane są najczęściej w zgrzewkach foliowych, po 10 kg i dodatkowo przewiązane mocną taśmą, za którą można paczkę złapać. Brykiety układane są  na paletach w ilości 96 lub 100 paczek. Całość jest dodatkowo foliowana. To bardzo dobra oferta do najbardziej wymagających zastosowań. Śmiało trafić mogą na salony. Bardzo dobrze układają się w stojaku i w palenisku. Na rynku, szczególnie krajów alpejskich, jest coraz większe zainteresowanie tego typu brykietami.

 

Brykiety w kształcie kostki

Brykiety w kształcie kostki wprowadzone przez producenta brykieciarek firmę RUF już od kilku lat świetnie przyjęły się na rynku polskim. Kostka ma z reguły wymiary 15x9x6,5, jest bardzo dobrze sprasowana i pakowana po 12 sztuk w 10 kilogramowe paczki. Nowe maszyny Rufa wytwarzają już kostkę kilogramową, będzie ich zatem po 10 w paczce. Na rynku spotyka się również o 3 centymetry węższą kostkę produkowaną na polskich brykieciarkach. Chociaż kształt kostki jest bardziej przemysłowy (popularnie określana jest mianem cegły) i mniej przypomina polano to sprawdza się bardzo dobrze przy układaniu w palenisku. Brykiety tego typu nadają się zarówno do zastosowań codziennych ale i do salonów.

 

    

Brykiety w kształcie owalnym

Ta forma brykietów wytwarzana jest na brykieciarkach walcowych. Bardzo popularna u nas w zastosowaniu do miału z węgla drzewnego. Spotyka się również tego typu brykiety z trocin twardych drzew. Naturalnie zastosowanie do celów kulinarnych przy grillowaniu, wędzeniu, pieczeniu. Zwykle pakowany jest w małych opakowaniach takich jak do węgla drzewnego, czyli 2,5 lub 3 kilogramowych workach papierowych.

 

Dostawy drewna a dostawy brykietów

Wróćmy do początkowych rozważań związanych z transportem paliwa. Drewno kominkowe przywozić możemy luzem, w skrzyniopaletach lub workach. Ostatnio powoli zaczynają się pojawiać również okrągłe baloty drewna. Drewno luzem na podwórzu to sporo roboty, choć można je ułożyć tam gdzie się chce np. na specjalnych regałach. Duże, dwumetrowe skrzynio-palety są kłopotliwe przy późniejszym wyjmowaniu kawałków drewna. Bardziej sprawdzają się skrzyniopalety jednometrowe, nie trzeba nurkować żeby wyciągnąć drewno. Łatwiej nimi także manewrować na podwórzu. Drewno w siatkowych workach łatwo się przenosi, jest już poporcjowane, lecz siatka zawsze się zaczepia przy wyjmowaniu. Drewno kominkowe musimy postawić w przewiewnym miejscu, żeby nie zsiniało czy spleśniało. Optymalna jest drewutnia, zadaszone regały, czy ewentualnie samo przykrycie ustawionych skrzyniopalet z góry.

Nieco inaczej wygląda rozładunek i przenoszenie brykietów. Przywożone są na paletach.

 


 

Musimy naturalnie mieć możliwość rozładowania całej palety. Tu kłaniają się dostawcy z opuszczaną burtą. Po tym już wystarczy paleciak, utwardzona ścieżka i odpowiednio szerokie drzwi do magazynku. Brykiety mogą stać w całkowicie zamkniętym pomieszczeniu. Na palecie mamy około tony suchego paliwa (duża dwumetrowa skrzyniopaleta drewna kominkowego to około 650 kg), zapakowanego w łatwe do wyciągania i opróżniania paczki czy worki. Czyli zawsze jest już ono poporcjowane. Magazyn brykietów może być zdecydowanie mniejszy niż magazyn drewna. Podkreślmy zatem czwartą zaletę: brykiety łatwiej i taniej możemy transportować oraz przechowywać (ułożone na paletach zabierają mniej miejsca). Poporcjowane w paczkach lub workach łatwo dają się wyjmować i przenosić.

 

Ceny brykietów

 

Oczywiście ceny są zmienne. W ciągu roku mają rozkład sinusoidy. Najniższe są latem. Warto dlatego wcześniej zaopatrywać się na zimę. Latem jest w czym wybierać i dostaniemy dobrą cenę. Podam kilka różnic między cenami poszczególnych bykietów, najlepiej w euro ponieważ to eksport kształtuje ceny na rynku. W zasadzie to cena brykietów w kształcie kostki wyznacza cenę wszystkich pozostałych brykietów. Najdroższe na rynku są brykiety z otworem w środku typu PiniKay. Są one mniej więcej o 10-15 euro droższe od brykietów w kształcie kostki.  Również nieco droższe są brykiety o kształcie wielokąta ale tu różnica jest rzędu 5 euro. Podobną do niej cenę mają długie brykiety w kształcie walca. Brykiety krótsze w zależności od średnicy mają cenę niższą od kostki nawet o 25 euro. Oczywiście brykiety o mniejszej średnicy są inaczej pakowane, ale ich wartość kaloryczna jest taka sama. Nie zależy ona od kształtu. Jeśli policzymy kaloryczność tony brykietów i tony drewna kominkowego to okaże się, że drewno kominkowe jest droższe od brykietów.  Brykiety mają średnio około 18,5GJ/tona, natomiast drewno kominkowe w zależności od wilgotności będzie miało od 9 do 14 GJ/tona. Drewno jeśli postoi w przewiewnym miejscu  naturalnie podniesie swoja wartość kaloryczną, możemy je dosuszać też przy kominku. Trochę tu poprawimy wskaźniki. Jednak jeśli kupimy drewno zimą to nie ma co liczyć na lepszy bilans. Reszta zależna jest od wagi różnych gatunków drewna i prostej matematyki. Można powiedzieć jedno: kupując brykiety wiemy od razu ile płacimy za 1GJ. Średnio, jeśli chodzi o brykiet kostkę 1 GJ kosztuje około 6 euro. Tańsze brykiety do kotłów po 4,4 euro/GJ . Kupując drewno przekonamy się o tym dopiero przy paleniu w kominku.

Mamy zatem piątą zaletę: brykiety mają korzystną cenę w przeliczeniu na jednostkę energii.

 

Jakość brykietów

 

Do tej pory mówiłem o zaletach brykietów. Jakość ich wykonania może być jednak różna. Dlatego na koniec parę słów na ten temat. Jak powiedziałem wcześniej najlepiej zacząć od przeprowadzenia analizy własnych potrzeb. To co w jednym miejscu jest wadą w innym może być zaletą lub nie stanowić problemu. Tak jest np. ze zwartością brykietów, mniejsza, wskazana jest dla kotłów z podajnikiem, niewskazana do kominków i pieców. Do zastosowań w strefie gospodarczej warto po prostu kupić tanie brykiety i uwzględniać jedynie najważniejsze sprawy jak kaloryczność, ilość popiołu. W przypadku salonu przed brykietami stawiamy najwyższe wymagania i tu trzeba się już im uważnie przyjrzeć. Ograniczę się do paru praktycznych uwag i wskazań, które mogą być pomocne przy ocenie jakości brykietów.

 

Zapach

Nos nas nigdy nie zawodzi, choć nie jest tak doskonały jak u psa. Brykiety nie mogą mieć nienaturalnego zapachu. Żadnego zapachu chemikaliów. Pamiętać trzeba o tym, że różne gatunki drewna mają różny zapach. Nawet sosna z północnych terenów będzie miała nieco inny zapach niż z południowych. Lecz zapach lakierów, klejów daje się łatwo wyczuć niezależnie od rodzaju drewna.

 

Frakcja surowca

Zbyt duża ziarnistość materiału, widoczne kawałki zrębki a nie trociny, powodować mogą rozsypywanie się brykietów w trakcie spalania. Producent rozdrabnia odpady ale ich nie mieli. Warto wybierać brykiety o drobnej ziarnistości. Im bardziej rozdrobniona frakcja trocin tym bardziej będa one po sprasowaniu zagęszczone.

 

Czystość surowca

Jeśli widoczne są ciemniejsze kawałki w brykiecie to może być rozdrobniona kora. Producent wykorzystuje zrzyny. Spodziewać się możemy większej ilości popiołu. Nie przesadzajmy jednak, to nie tragedia. Dopuszczalna ilość do 1,5 % zgodnie z normą DIN. Czyste trociny mogą mieć nawet jedynie 0,3% popiołu. Trzeba przełamać brykiet i spojrzeć na strukturę. Nie powinien zawierać innych składników poza trocinami lub jeśli są z innej biomasy charakterystycznych dla niej frakcji. Żadnego plastiku, gumy, papieru np. zmielonych banknotów, żadnych białych kawałkow mogacych świadczyć o przmiaile płyt laminowanych. Ważna jest barwa surowca. Jasne brykiety przeważnie są zrobione z suchych trocin. Ciemniejsze z suszonych. Suszone trociny mogą mieć nieco więcej popiołu. Kolor brykietów zależy oczywiście od naturalnej barwy drewna z którego są zrobione i powinien jej odpowiadać. Dębowe będą ciemniejsze niż bukowe, te z kolei ciemniejsze od brzozowych czy iglastych. Zmiana barwy na obwodzie brykietów nie jest wadą, jest konsekwencją  wysokiej temperatury w niektórych technologiach brykietowania. Ciemny i drobne trociny w brykiecie moga świadczyć o użyciu przemiału z płyt MDF, trzeba sprawdzić zapach.

 

Gęstość

Już sama waga kawałka brykietu może coś powiedzieć. Dobrze zbity, gęsty brykiet po wrzuceniu do wody zatonie. Prosty, skuteczny test. Mocno zbite brykiety są ciężkie i mają podobny ciężar niezależnie od rodzaju użytego drewna. W obiegu rynkowym funkcjonują  pewne przeliczniki wiadomo np: w przypadku brykietów RUF 12 kostek, w przypadku starszych maszyn, daje 10 kg, a z nowszych pras w paczce 10-cio kilowej jest ich tylko 10. Pewną informację o jakości prasowania daje powtarzalność ilości sztuk w paczce i powtarzalność ich długości.

 

Zwartość

Zależy od gęstości ale i od rodzaju i stanu brykieciarki. Pamiętajmy że brykiety zrobione  na mechanicznych brykieciarkach maja plastrową budowę. Lecz dobrze zbite powinny wytrzymać test spuszczenia z góry na podłogę, Jeśli będą całe jest OK , jeśli pękną w jednym miejscu też nie jest źle. Gorzej jak rozsypią się w kilku. Warto również poskrobać zewnętrzną powietrznię brykietów-powinna być gładka i nie obsypywać się. W paczce brykiety nie powinny być połamane.

 

Pył w worku

Jeśli zobaczymy nieco pyłu w worku to jest OK, najprawdopodobniej znaczy to, że brykiety są zrobione z bardzo suchych trocin (poniżej7%). Jeśli pyłu będzie sporo to może być oznaką małej zwartości. Należy ją sprawdzić.

 

Wilgotność

Zaparowane worki, nienaturalnie ciężki brykiet, powiększony kształt, świadczyć może o wyższej wilgotności. Brykiet może mieć również wówczas sporo pęknięć. W ostateczności można użyć wilgotnościomierza.

 

Jakość zapakowania

Przekrzywiona paleta, brykiety wciśnięte między deski palety, świadczą o niewłaściwym ułożeniu lub źle dobranej palecie. W konsekwencji brykiety mogą być popękane. Paleta powinna być owinięta folią strench i najlepiej jeśli ma kapę z foli u góry chroniąca przed zaciekami. Przy załadowaniu i rozładowaniu trafić można na różną pogodę. Paczki muszą się bez problemu wyjmować, brykiety w nich zapakowane powinny być ściśnięte, najlepiej bez luzu. Korzystne są worki papierowe bowiem można je spalić w kominku, z drugiej strony nie widzimy przez nie brykietu, powinny zatem mieć wycięcia. Większość produkcji pakowana jest w folię, tutaj lepsze są zgrzewki foliowo niż worki bo mocno ściskają brykiety, zabezpieczając je przed uszkodzeniami w czasie transportu. Korzystna przy przenoszeniu paczek jest rączka  np. w postaci mocnej taśmy , którą paczka jest przewiązana. Z drugiej strony paczka  powinna się dawać łatwo rozpakować bez stosowania specjalnych narzędzi. Pamiętajmy o recyklingu foli z opakowań.

 

Lech Kowalewski

 

zob. także: " Zmiany na polskim rynku brykietów "

 

       OFERTA DLA SIECI HANDLOWYCH :

Artykuł czytany 178859 raz(y)
drukuj wersja PDF wyślij znajomemu Zadaj pytanie
Komentarze
Artur (2007-09-19 10:53)
Świetne informacje. Sporo się dowiedziałem, stojąc przed zbliżającą się zimą i wyborem paliwa kominkowego. Stawiam na brykiety. Pozostaje jeszcze znalezienie dobrego producenta brykietów kominkowych w moim regionie (Śląsk).
endiii (2008-02-08 20:05)
tylko dlaczego my producenci mamy takie problemy ze zbyciem brykietów a i jeszcze ten vat 22%
Robert (2008-04-18 09:25)
Brykiety z drewna iglastego zawierają żywice która daje substancje smoliste po spaleniu - odbija się to na kominie, to dlatego drewno iglaste nie jest stosowane w kominkach. Brytkiet z drzewa iglastego lub produkowany z dodatkiem kleju nie nadaje się jeśli ktoś dba o kominek i komin. pozdrawiam
Agniesia (2008-05-13 14:24)
Jak dla mnie za małi informacji na temat lini technologi produkcji brykietów..... Chciałabym się dowiedziec czegoś na temat z czego składa sie taka linia produkcyjna, opis tej lini, jakie parametry itp. dzięki czemu mogła bym zaplanować taka linie dla siebie..
sta$ (2008-05-22 10:49)
Informacje ciekawe , Brakuje mi jeszcze podstawowej - jak długo pali sie brykiet. Brykiety sprzedaje się na tony drewno kominkowe na tzw. metry przestrzenne, jakie jest porównanie? Metr prz. drewna w moim rejonie kosztuje ok. 140 zł tona brykietu ok. 600 zł. z dowozem. Zamówiłem tonę brykietu w celu przetestowania. Jak się sprawdzi to napiszę chociaż na poważnie będę palić w zimie.
Ewa (2008-07-27 11:34)
Doskonały artykuł,sporo się dowiedziałam tylko gdzie ten brykiet kupić.Na Pomorzu Zachodnim jest niewielu producentów.Pozdrawiam
Ewa (2008-07-27 11:36)
Doskonały artykuł,sporo się dowiedziałam tylko gdzie ten brykiet kupić.Na Pomorzu Zachodnim jest niewielu producentów.Pozdrawiam
Ola (2008-09-04 19:22)
Naprawdę dobry artykuł. Ogrzewamy dom kominkiem już drugi sezon i nie uznałabym tego za idealny sposób. Jadnak jeśli chodzi o doświadczenia z materiałem do palenia to najlepsze rezultaty daje połączenie drewna (twardego) z brykietem. Brykiet się szybko i bezproblemowo rozpala, i szybko nagrzewa jednak trzeba pilnować i regularnie dokładać. Nie ma szans na utrzymanie ciepła do rana a nawet do powrotu z pracy. I tu wkracza drewno. Ładujemy do pełna i zamykamy co trzeba. Rano jest ciepło o ile pogoda dopisze i jest dobry ciąg bo wtedy gaśnie. No a wtedy z brykietem nie ma takiego problemu bo się pali aż miło. Ale jak są takie problemy to trzeba coś zrobić z kominem - ale to już inny temat. Trzeba metodą prób i błędów znależć swój sposób na ciepełko. Wypróbować różne gatunki drzewa no i brykiet.
ww (2008-10-07 17:08)
bardzo cikawy artykul
??? (2008-10-12 20:38)
Wszystko fajnie, ale kto z nas chce palic drewnem iglastym lub brykietem do którego produkcji używa się takiego drewna????!!!!
Tikru (2008-10-13 09:00)
Wg mnie, to jest jeszcze jedno poważne źródło brykietu, którego nikt nie wziął pod uwagę. Chodzi o przydomowe mini-brykieciarki na... liście z przydomowych sadów czy ogrodów. Ludzie bezsensownie wypalają w atmosferę liście na jesień i wiosnę, kiedy tak na prawdę to są kalorie stracone. Słynna choroba kasztanowców też ucina ludziom myślenie, gdy można tak na prawdę odpady z parków miejskich zbrykietować. Małe brykieciarki z rozdrabniaczami materiału (gałęzie też się przecież palą i spadają z drzew) spokojnie zaspokoją przydomowe potrzeby na opał choć w minimalnym wymiernym stopniu. Sprasowane liście kasztanowca nie będą już zawierać żywych larw i bezsensownie nie bedąspalane w dym do atmosfety
ralat (2008-12-30 15:35)
a co z brykietami z makulatury?
tibu (2009-01-05 05:55)
bardzo dobry tekst, tego szukałem.
ewa (2009-01-07 22:18)
mam piec co na wegiel,ale nie jestem zachwycona ,,brudem'' w kotłowni czy brykiety mogą zastapić węgiel i jeżli tak to jaki gatunek Odpowiedź: Piec węglowy nie jest dostosowany do efektywnego spalania brykietów drzewnych i drewna. Powietrze podawane jest w nim jedynie z dołu, co nie pozwala na dostarczenie do warstw nad paleniskiem koniecznej ilości tlenu. Pamiętajmy, że w spalaniu tlen odgrywa podstawową rolę. Jeśłi drzwiczki mają nawietrzniki, to warto je nieco rozsunąć i ewentualnie przy mocnym cugu w kominie nieznacznie go ograniczyć szybrem (ale z tym ostrożnie!) Powinno to nieco poprawić warunki spalania. W takim piecu każdy brykiet można spalić, nieco korzystniej będzie się w nim spalały brykiety z twardych gatunków drewna ze wzgledu na ich dłuższe żarzenie się. W dostosowanych do spalania drewna i brykietów kotłach i wkładach rożnice w charakterystyce spalania poszczególnych gatunków niweluje odpowiednia regulacja dopływu powietrza pierwotnego i wtórnego.
spalacz (2009-06-23 18:33)
Bzdura z tym piecem i teorią spalania - od 2 lat palę w piecu kaflowym brykietem. Piece kaflowe nie są szczelne i po rozżarzeniu się zamykam szczelnie - jeden pełny ładunek jednorazowo i piec za 2 godziny jest gorący do następnego dnia - zero śmieci i zero kurzu - wybieram popiół raz na 2 tygodnie. A teraz CO - mam na drugim mieszkaniu etażowe z piecem na muł (pył węglowy)około 60m2 i również przeszedłem na brykiet RUF - rewelacja - nie wiem co to jest brud i smród w mieszkaniu - po południu wrzucone połowa paczki, polana denaturatem i podpalona - za około 15 minut zamykam szczelnie piec i komin - (w kominie zawsze jest szczelina - szyber nigdy nie odcina do końca dopływu do komina - jeżeli jest inaczej to wada i niebezpieczeństwo zaczadzenia)do rana utrzymuje się temperatura na piecu w granicach 50C - rozpalam znowu po południu. Cenowo wychodzi podobnie jak muł - ale znacznie taniej niż miał lub groszek a już nie ma porównania do węgla lub koksu - ale najważniejsze - śpię spokojnie i nie boję się, że w nocy zawiesi się żar lub nagle wybuchnie gazem do mieszkania - jak to z mułem miałem niemal codziennie
magik (2009-08-28 17:12)
takiej informacji szukałem
andrzej (2009-11-22 20:37)
Od pięciu lat palę w piecu kaflowym brykietem o kształcie wielokąta i jestem bardzo zadowolony . Bardzo szybko się rozpala i długo się żarzy dając wysoką temperaturę.Dziennie spalam około 10 kg.opału i to mi w zupełności wystarcza temperatura w pokoju ok 23 stopni przez ok 12 godz.I jeszcze jeden powód dla którego polecam brykiet to że jest mało popiołu.
JOANNA (2009-11-27 18:27)
PALE BRYKIETAMI /CEGLAMI/PACZKA 10 lub 20 KG NAPRAWDE JEST CIEPLO I W POPIELNIKU JEST MALO POPIOLU.NIE MA BRUDU NI NIE STRZELA W KOMINKU ,REWELACYNE PALIWO
Leon (2009-12-16 22:35)
Planuje zacząć palić brykietem.Cały dzień siedzę w necie i próbu8je się czgoś o nim dowiedzieć.Dopiero po obejrzeniu waszej strony moge juz isc spac.same konkrety.profesjonalnie przygotowane porady
Roman (2010-01-06 18:55)
Mam kominek od około 10 lat i paliłem w nim zawsze drewnem kominkowym raz lepszym raz gorszym tzn głównie liściastym buk lub dąb i wydawało mi się zawsze że nie ma lepszego paliwa do kominka,z drewnem było sporo pracy w lecie i problemy z upchaniem tego pod dach.Trzy lata temu kolega polecił mi brykiet i spróbowałem nim palić-rewelacja,pachnie suchym drewnem,szybko się rozpala-rozłupuję kostkę brykietu i podpalam ją papierem lub tekturą,mam czysto przy kominku,czystą szybę,nie muszę tak często dokładać i przede wszystkim dużo cieplej w domu.Kupuję sobie dwie palety na zimę i mam spokój przez całą zimę.Rewelacyjne paliwo,nigdy bym nie powrócił do palenia drewnem!
fan brykietu (2010-01-09 12:56)
jeśli 10kg brykietu kosztuje 12zł. to Tona = 1200zł Natomiast 1000kg twardego drzewa opałowego np, buk = 200zł Rachunek jest bardzo prosty. Dopóki producenci brykietu nie zejdą z cenami poniżej wartości drewna opałowego...to palić trzeba tylko drzewem opałowym..... albo tak jak ja.....zrobiłem własna zgniatarkę hydrauliczną (trawa, liście, wióry, drobne gałązki) i po podsuszeniu mam WŁASNY DARMOWY OPAŁ. Pozdrawiam wszystkich czytających. Odpowiedź: Eksperymenty są dobre dla zapaleńców. przeciętnego uzytkownika kominka przestrzegałbym przed nimi. Byc może takie uniwersalne urządzenia pojawia sie niedlugo w ofercie rynkowej, jednak zawsze trzeba pamiętac o kosztach zakupu i kosztach użytkowania tych urządzeń. Co do preferencji drewno czy brykiety - widzieć trzeba zalety i wady każdego paliwa. Drewno możemy gromadzić na dworze pod dachem, nie zepsuje sie nam, Brykiety wymagają składowania w pomieszczeniach. Nie każdy wkład przystosowany jest do palenia brykietami. Uważam, że najlepsze rezultaty osiaga się, gdy stosujemy oba rodzaje paliwa. Brykiety świetnie sprawdzą sie przy rozpalaniu kominka, przy kiepskiej pogodzie. Drewno, jesli bedzie odpowiednio suche, bedzie paliło sie równie dobrze, a przy tym będzie trzymało kształt polana i da bardziej urozmaiconą grę płomieni. Gro złych doświadczeń z drewnem to konsekwencja niewłaściwego przygotowania drewna do sezonu.
marian (2010-01-29 10:51)
do fana brykietu: 10kg=12zł ale nikt kto ogrzewa dom brykietem nie kupuje w workach tylko na tony i wtedy jest dużo taniej!
Paweł (2010-01-31 21:19)
Proponuję bardzo dobre i wydajne spalanie zarówno drewna jak i brykietów w kominku. Ponieważ podstawowym warunkiem zupełnego spalania jest utrzymywanie wysokiej temperatury warstwy zapłonowej i dostarczenie powietrza wtórnego do paleniska stosuję następujący przepis: rozpalanie zaczynam od przygotowania kilu zaciśniętych kulek gazetowych, na które układam drobne szczapy drewna lub rozłupane kawałki brykietu drzewnego-walca; na tym podkładzie na środku rusztu paleniska układam 3 do 4 kostek brykietu węglowego typu AFRI PAL , oraz kilka szufelek groszku np.EKORET ; to są bardzo wydajne i ECO paliwa węglowe o małej ilości popiołu. Na to wszystko układam polana drewna-dowolny gatunek ( drewno ogólnodostępne za ok 150 zł/kubik ). Proporcje wagowe wynoszą 1/4 paliwa węglowego i 3/4 drewna. Rozpalanie trwa kilka minut i w czasie do 10 minut palenisko osiąga maksymalny płomień. Drewno rozpala się szybko i nie powoduje dymów, sadzy a to z kolei oszczędza stan komory spalania i szyby nie powodując mocnego zabrudzenia. Przez regulację dopływu powietrza mogę ustawić czas spalania od 1 do kilku godzin. Przy kolejnym załadunku również najpierw parę szufelek ekogroszku i ewentualnie kostek AFRI PAL. Przy ostatnim załadunku aż pod sufit komory w kominku spalanie można potrwać 6 do 8 godzin ; praktycznie do rana , a później kontynuacja bez rozpalania. Gwarantuję niesamowite efekty ogniska oraz ogrzewania, również promieniowanie przez szybę. Taki sposób palenia sprawdził się w kominku wodnym który przystosowany jest do różnych paliw stałych oraz wytrzymuje wysokie temperatury w palenisku. Także obudowa szamotowa paleniska i doprowadzenie powietrza wtórnego zapobiega smoleniu i osadzaniu się sadzy którą skutecznie wypalają ogniste języki z brykietu węglowego. Komentarz: Jest dostatecznie dużo różnego rodzaju rozpałek z drewna, wełny drzewnej, żywicznych szcapek, suchej kory, nawet peletów drzewnych, by poradzić sobie z rozpalaniem bez użycia węgla
Jerzy (2010-02-13 20:45)
10 kg brykietu kosztuje 12zł, ale to chyba w jakimś markecie. Normalnie kupisz tonę za 600 - 800 zł. Ja palę drewnem, ale teraz, przez rok lub dwa, będę musiał palić brykietem, bo nie mam wysezonowanego drewna
Noxi (2010-02-21 21:43)
Witam wszystkich na forum, co do obliczen kolegi "fan brykietu" - //jeśli 10kg brykietu kosztuje 12zł. to Tona = 1200zł Natomiast 1000kg twardego drzewa opałowego np, buk = 200zł// - to nie masz racji. Jerzy slusznie zauwazyl, ze tona brykietu (dobrej papieröwki)kosztuje w skladach ok. 800 zl. Natomiast poröwnanie tony brykietu do np. buka to jak 1:4 wiec te obliczenia troche sie nie zgadzajä. Kupuje buk prosto od lesniczego, transportuje i tne we wlasnym zakresie - wychodze cenowo ok 100zl/metr przestrzenny a co za tym idzie ok. 400 zl za tone. Uwazam iz dalej jestem grubo ponizej ceny brykietu ale pracy i brudu jest wiele wiecej.
KaMa (2010-03-12 12:47)
Chciałabym dorzucić swoje spostrzeżenia,bo palę brykietem od 5 lat w kominku z płaszczem Merkury jedynym źródłem ogrzewania naszego 140m domku+ mamy ciepłą wodę za darmo.Pierwszy rok brykietem Polano rewelacja ale wtedy nie był taki drogi.Druga zima dokładaliśmy drzewo które kupiliśmy rok prędzej efekt zakopcona szyba i smoła dokoła ( dobrze że jest SADPAL-usuwa smołe i sadzę) Trzecia i czwarta zima palimy brykietem cegiełka produkowany przez małą firmę ( nie wiem co się stało ale wstrzymali produkcję).Piąty teraz sezon kupiliśmy inny brykiet kostkę mniejsza paczka a waga ta sama zauważyłam przez zimę że popiołu zostaje więcej mam wrażenie że jest sprasowany z domieszką piasku?Zawsze na brykiet kładziemy drewno.Pali się ok 4-6 godzin. W mroźne noce trzeba wstac podłożyć bo w sypialni na górze było 18 stopni. Kupujemy tego na zimę 4 tony+ drzewo 3m sześcienne wszystko trzymamy pod wiatą.Czy to jest tanio? I tak chciałabym by brykiet kosztował mniej Uważam,że cena przez te lata za dużo poszła w góre no i te nieszczęsne 22%Vat
sebcio (2010-04-06 09:23)
to moja pierwsza zima w nowo wybudowanym domu z porządnych materiałów z doskonałym ociepleniem. niestety za późno zaopatrzyłem się w drewno i było mokrawe około 20 procent więc wyniki grzania nim nie zachwycały dodam iż mam dom 138 mkw i kominek z płaszczem wodnym 14kw marki makroterm. Zakupiłem więc co nie co brykietu w bricomarche i okazało się iż palenie drewnem (jako że było mokre musiałem więc drobniej rąbać)daje lepsze efekty.kominek ma płaszcz wodny więc aby był skuteczny musi w nim byc"żywy ogień" którego płomienie smagaja płaszcz wodny. natomiast brykiet daje płomień na początku potem zaś sam żar który nie jest w stanie nagrzać płaszcza powyżej 52-53 stopni a dokładając do tego straty ciepła po przejściu przez wymiennik temperatur była za niska aby to ogrzerwnia było efektywne. Wolę więc drobniej porąbać nawet mokre drewno ( buk i mimo że mokrawy to nie osmala paleniska ) ale mam wtedy prawdziwy ogień a nie żar
Dawid (2010-05-01 16:12)
Produkuje brykiet ze slomy woj wielkopolskie Gniezno.kontakt tel 888-129-957
slotki (2010-05-09 23:56)
do fana tona brykietu kosztuje 650zl a metr drzewa 140zl tona brykietu odpowiada czterem metrom drzewa przestrzennego.A ile roboty z drzewem trotow ciecia i ukladania do wyschniecia.
kominy (2010-05-16 22:12)
Dobry artykuł!Montuję wkłady kominowe i chciałem dodać z własnego doświadczenia,że są dobre i złe strony brykietu czy drewna.Brykiety z drzew iglastych zawierają więcej żywic co w konsekwencji "zakleja komin"-mogą pojawić się plamy na ścianach.To samo dotyczy mokrego drewna-duża ilość wody zawarta w drewnie skrapla się w kominie powodując w połączeniu z sadzą brązowe wykwity na ścianach i zapach wędzonki.90% wkładów kominowych które montuję są do mieszkań czy domów w których pojawiły się plamy na ścianach z mokrego drewna czy brykietu zawierającego żywice-no chyba że się mylę.Jeśli nie mam racji proszę pisać!
nowy (2010-06-03 18:15)
czy brykietem można palić w kominkach bez płaszcza wodnego? Można, najlepiej żeby miał palenisko wylożone okladzinami ceramicznymi oraz wydajny powietrzny wymiennik cieplny. Brykiety ze wzgledu na niską wilgotność mają wyższą temperaturę spalania. Trzeba umiejętnie dozować ilość wkladanego do paleniska brykietu, tak by go nie przegrzać. Podstawową sprawą przy spalaniu brykietów jest zdolność wymiennika do gromadzenia o odzyskiwania ciepla (dlugość i masa akumulacyjna kanałów dymnych, skuteczność odzyskiwania ciepła z wymiennika). W przypadku prostych i słabo wyposażonych wkladów z prymitywnym wymiennikiem należy wkładać mniejsza ilość brykietow np 2 kostki. Trzeba mieć świadomość, że do skutecznego spalania drewna, szczególnie suchego jak np brykiety, potrzebujemy potęznych wymienników zdolnych szybko zgromadzić ciepło i wono je oddawać. Drewno ma swoje optymalne warunki spalania i duszenie jego, przez ograniczanie dopływu powietrza nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ze wzgledu na własciwości drewna lepsze jest spalanie szybkie z odpowiednim podawaniem powietrza (kilku poziomowe- pierwotne, wtórne; wielopunktowe) Takie spalanie stawia calkiem inne wymogi wobec konstrukcji systemu wymiany i akumulacji ciepła. W tą też strone pójdzie rozwój kominków
Wanda (2010-10-15 09:30)
Pierwszy raz decyduję się na brykiet. Właśnie kupiłam brykiet z łusek słonecznika (ok. 800 zł za tonę). Czy ktoś już palił czymś takim? Ciekawa jestem czy takim brykietem mogę załadować cały kominek bez płaszcza wodnego? A jak z piecem kominkowym - do pełna? No i co z wartością grzewczą brykietu względem drewna? Czy gdzieś można kupić brykiet z łusek gryki? Prawdopodobnie najlepszy.
Ada (2010-10-21 12:25)
Kominkowicze trochę rozsądku! Zastanówcie się. (chyba że chcecie wydawać na sezon 2,5tyś zł ale wtedy rozpatrzcie gaz) Kupujesz 2 mp grabu 0,75m3 x 2 = 1,5m3(ciężar 980kg/m3 niech będzie po 150 zł/mp z transportem). Odparówujesz wodę zostaje 500kg/mp x 2 = 1,0 tona Ponieważ twierdzicie że 4 mp drewna to warośc opałowa 1 tony brykietu no to trzeba zmielić grab ugnieść z tego brykiety i ponieważ nigdzie nie złapaliście dodatkowych kalori to jesteście o 2 mp grabu do przodu. Moja rada : kupcie 8 - 10mp grabu ale nie połupanego bo wtedy 1mp drewna to 0,6m3 (niestety sprawdzone) przesezonujcie 2 lata, przeróbcie tak kominek aby nie puszczać spalin o temp 600st C tzn dołożyć radiator a jeśli się zmieści to dwa, dajcie sobie spokój z brykietem po 600zł za tonę - toż to kpina, no co chcecie sobie udowodnić że tona drzewa ugnieciona ma więcej kalori niż tona nieugnieciona? To jak w tym kawale co więcej waży kilo stali czy kilo pieża . ciepełka życzę Ada Ps. Dajcie sobie spokój z kominem o średnicy 150mm radzę 200 z blachy K.O. wtedy nie macie kłopotów z sadzą (osypuje się do wyczystki już przy grubości 1 cm sama a nawet jeśli macie po 2 cm sadzy w kominie to i tak światło komina jest większe niż 150 mm) RE: 1 tonie brykietów odpowiada około 3, 2 metra suchego do 20%, ułożonego grabu. To bardzo ciężkie drewno. Jednak wychodząc od świeżego drewna trzeba tu dodać jeszcze 10% na tzw skurcz. Wynika z tego że 3,5 metra świeżego graba da nam po wysuszeniu!!! odpowiednik 1 tony brykietu. Grab powinien się suszyć w warunkach domowych około 1 roku by osiągnąć taką wartość kaloryczną. Jeśli spalimy go wcześniej, to ilość odpowiadająca kalorycznie 1 tonie brykietów może wzrosnąć aż do 7 metrów grabu. Wówczas cała kalkulacja Pana bierze w łeb. Brykiet z chwilą dostarczenia nadaje się do palenia. Świeże drewno to tylko surowiec do sporządzenia paliwa - do tego potrzeba jeszcze długiego czasu. Ważne jest złapanie rytmu uzupelniania drewna na posesji i odpowiedniego skladowania, tak by drewno mogło odparowywać.
ala (2010-10-25 14:01)
A czy naprawde nic sie nie dzieje z kominkiem,podczas palenia brykietem?Producent zaleca palenie tylko drewnem..My mamy wklad kominkowy Uniflam.. Re Trudno ocenić zalecenia producenta wkładów kominkowych, mogą one wynikać z obawy o zbyt wysoką temperaturę spalania. To jest sprawa grubości ścianek w palenisku, osłon szamotowych, grubości rusztu. Oprócz niej jest kwestia regulacji nadmuchu powietrza. Brykiet można spalać wolniej odpowiednio regulując nadmuch powietrza i w ten sposób nie przekraczać zbyt wysokiej temperaturyspalania paleniska. Tak więc oprócz budowy paleniska wpływ na jego kondycję będzie miała także regulacja napływu powietrza. Wymagana jest konsultacja z producentem wkładu.
Aga (2010-12-12 18:12)
A prosze mi powiedziec czy taki brykiet co stosuje sie go na grila mozna go wrzucic do pieca bo zabraklo nam wegla a o tej poze nigdzie nie dostane innego. Odpowiedź jasne -można, to brykiet z węgla drzewnego
Tobiasz (2011-01-07 12:25)
Przyznam sie szczeże zę nigdy nie słaszałem takich bzdur. Co ma objetość do kaloryczności jeśli widomo ze dąb z 1 kg to ok 18 Gj a brzoza to ok 16 .Jeśli kaloryczność 1kg brykietu jest 20 Gj to licząc że 1M3 dębu to 500 kg czyli tona kosztuje ok 300-350 zł i ma 18 MJ a tona brykietu z 650 zł ma nawet 19-20 MJ. to i tak 1 MJ drewna będzie tańszy od 1 MJ brykietu o połowę . Odpowiedź, tekst powyższy trochę nieczytelny, nie wiem czy dobrze zrozumiałem. Drewna kominkowego nie kupujemy na wagę, tylko na objętość. W związku z tym warto scharakteryzować parametry 1mpu dla poszczególnych gatunków. Wywód typu: 1 tona brykietu= 18 GJ, to metr dębu = 9 GJ, jest błędne. Metr dębu ma mniejszą wartość kaloryczną, ponieważ ma drewno kominkowe ma średnia wilgotność w granicach 25% a brykiet 10% a to 15% róznicy. W związku z tym 500 kg dębu tzw suchego to będzie około 7,6GJ. Trzeba zatem przyjąć 2,35 metra dębu suchego na 1 tone brykietu. Cena drewna suchego w tej chwili to okolo 240 zł, czyli 2,35 x 240zł= 564 zł, plus VAt; cena brykietu będzie zbliżona. Zatrważające jest założenie nie wiem skąd to sie wzięlo że 1 tona dębu to 18 GJ a 1 tona brzozy 16 GJ. Widać po tym, że uwagi pisal ktoś calkowicie bez pojęcia. Cały artykuł jest właśnie o tym, żeby walczyć ze stereotypami panującymi na rynku. Otóz kolego 1 tona brzozy ma wiekszą kaloryczność niż 1 tona dębu. Jednak różnicę między tymi gatunkami poznamy mierząc objętość jaką zajmuje 1 tona dębu i 1 tona brzozy.
mas0n (2011-01-13 10:13)
czy ten brykiet nadaje się do palenia w starych piecach kaflowych? Brykietem można palić w starych piecach kaflowych, pamiętając o tym, że brykiet spala się szybciej niż węgiel, że do jego efektywnego spalenia potrzebne jest powietrze-tlen, podawane z dołu paleniska i z góry (do paleniska). Jednoczesnie brykiet spala się w wysokiej temperaturze, której może nie wytrzymywać ruszt żeliwny w piecu, drzwiczki żeliwne (powinny być zaslonięte od wewnętrznej wkładką szamotową), ewentualnie szamot samego paleniska.
Krzysiek (2011-01-23 16:59)
Jestem za! To znaczy za paleniem drewnem. Palenie brykietem jest ekonomiczne ale dla producentów tego badziewia. Pomyslcie logicznie. Na dom ok. 160m2 potrzeba 3-4 tony brykietu, to wydatek rzędu 3200-4000tys!!!. Analogicznie wystarczy 12m3 drewna to jest nawet po 200zł za metr 2400zł. Chyba juz rozumiecie? cwaniaki z trocin które sa odpadem i normalnie musieli by wywieźć to na śmiecisko, robia brykiet i jeszcze kase trzepią na tym. próbują nam wcisnąć że to taniej i dobre Że nie brudzi szyby? A właśnie że brudzi jak cholera, przy drewnie nie miałem takiego problemu. Nie dajmy sie ogłupić cwaniakom. Drewno lepsze i tańsze -nadal. Brykiet opłacał by się ale po 300zł za tone max. Pozdrawiam wszystkich kominkowiczów. Odp. Ceny brykietu w tym sezonie znacznie spadły a ceny drewna kominkowego wzrosły. Odmienne zalety w spalaniu ma drewno, odmienne brykiet z trocin. Nie każde palenisko i nie każdy kominek gwarantuje pełne pozyskanie ciepła ze spalania brykietów. Brykiety szybciej gazują i dlatego do ich efektywnego spalania wymagane jest wtórne powietrze nad paleniskiem. Szybko powstające cieplo możgą zgromadzić tylko wymienniki ciepła posiadające znaczną powierzchnię i znaczną masę akumulacyjną. Tego niestety pozbawione są starsze konstrukcje ograniczające się do wkładu kominkowego i prymitywnego powietrznego wymiennika ciepła. Brykietami warto rozpalać kominki i piece do rozgrzania paleniska, warto sięgać po nie, gdy zależy nam na szybkim ogrzaniu pomieszczenia, warto palić nimi w niżowe dni, gdy dym kładzie się włażąc w okna sąsiada.
Maciek (2011-01-30 20:46)
Może ktoś mi powie ile spalił brykietu do ogrzania domu (o powierzchni)przez cały sezon zimowy .
Piotr (2011-02-12 21:20)
Jestem ciekaw z kad sie u was biora te ceny brykietu mam u siebie 2 producentów worek 40 kg kosatuje 16 zł czyli kilo 38gr,pale nim od 3 lat piece kaflowe i jestem zadowolny .Po pierwsze taniej po 2 kupa mniej roboty poiołu prawie wcale,a zdostawami biore samochód jade przywoze 6 worków jakies 220 kg starcza na 3 tygodnie
xyz (2011-02-13 13:47)
to w koncu co sie oplaca?
darek (2011-02-21 20:02)
ja palę drewnem najczęściej buk, grab i dąb. niestety jest to drewno sezonowane przez 6-10 m-cy a tej zimy zużyłem już 10 metrów... i dwóch tygodni kupuje brykiety w kostce i palę częściowo drewnem i brykietem. zauważyłem że gdybym chciał palić tylko brykietem przez cały dzień dokładając tylko po trzy kostki na raz to zużyłbym tego paliwa przynajmniej za 30 zł czyli prawie dwa razy więcej niż ogrzewając drewnem
peter (2011-04-01 10:30)
Hej, 1 paczka 20 kg( około 3 t na zimę) brykietu spalałem na 1 - 2 dni w zależności od temperatury na zwenątrz. Dom drewniany (kanadyjczyk) 135 m powierzchni. Do tego około 1 mp. drewna plus około 100kg brykietu z węgla brunatnego albo torfowego dokładając po 2 kostki na noc na podtrzymanie temperatury i zarzewia do około 5 rano.
as (2011-09-29 10:56)
LUDZIE!!!!!!!! BRYKIET nie nadaje się do kominków!!!!!!!!!!!!! Nie dajcie sobie wciskać głupot do głowy!!! Pali sie tylko drewno!! Odp. Dziwna opinia, Setki tysięcy ludzi pali brykietami w kominkach, to juz nie eksperyment, tylko normalny rynek. Palenie brykietami napewno wymaga ustawienia nadmuchu i regulacji szybru, wskazany jest, szczególnie dla brykietow iglastych, nadmuch powietrza wtórnego, który pozwoli na dopalanie gazów i cząsteczek. Brykiet z założenia powinien miec poniżej 12% wilgotności, słomiane brykiety poniżej 15%. Jesli kupcie zawilgocony brykiet, lub bedziecie go niewłaściwie przechowywali będa problemy przy spalaniu wieksze niż w przypadku mokrego drewna.
Mariusy Bztner+Krawiec (2011-10-10 11:05)
Witam. Duo cennycg informacji. Jednak jak wiemy wsyzstkim zalezy po pierwsze na oszczdnođci potem na czasie i efekcie cieplnym. Mimo opszernego artykuu doszedem do wniosku- kupie pacyke brzkietu i sprawdze na wlasnym piecu.Pozdrawiam.
glina (2011-10-18 22:19)
Witam wszystkich "ogrzewaczy", rozpoczęłem właśnie przygodę w kotłowni z brykietem, bo gaz to zero ciepłych kaloryferków. Próbowałem każdego rodzaju, kostki, polana, pini-cay i powiem jedno, ten z dziurą jest the best!!!! ale nie wolno szaleć z powietrzem na piecu, wszystko przymknięte na maxa i mam te 55-60 stopni i git. Aha ważne, dokładam nowy towar co cztery ( 4 ) godziny !!! Aby do wiosny. Jedna obawa na prawdziwe mrozy nocne, żaden brykiet nie wyda ciepła, ale to trwa na szczęście 1 max 2 tygodnie. Hej!
kaja (2012-01-19 22:20)
czytam, i czytam i serdecznie wszystkim dziękuję za wypowiedzi. Uczę się od ludzi. Po remoncie piwnicy, ojciec zaczął palić koksem i niewiele z tego odnawiania zostało. Szkoda opisywać. mamy stary piec co. i szukam alternatywy do koksu. Bardzo dziękuję jeszcze raz Pozdrawiam wszystkich.
maki (2012-02-10 12:11)
powiem z własnego doświadczenia : ogrzewam domek parterowy kominkiem z ogrzewaniem nadmuchowym , 2 pokoje łazienka kuchnia , malutki przedpokój . zaczynam palić rano oczywiście brykietem , max 3 kostki i to starcza na 4-5 godzin , takie czynności powtarzam 3 razy . ogrzewanie kosztuje mnie około 10 zł dziennie a temperatura 21-24 stopni
aga (2012-09-18 17:07)
Dzięki Maki za info, własnie jestem na etapie zakupu brykietu...a teraz jestem jeszcze bardziej pewna ,że ten sezon będę opalać brykietem:)
Maria (2012-10-15 20:15)
Jak sie ma pieniądze to można palić czymkolwiek. Ja palę węglem i brykietem drzewnym. Warstwa węgla, a na wierzchu, szczególnie na noc, warstwa 6 sztuk brykietu.Koszt sezonu grzewczego, dom 210 mkw, bez szału termicznego, to jedynie około 3000zł.
a (2012-10-23 00:20)
A ja paliłam brykietem tylko 3 dni i już mam awarię o cieknie mi smoliste coś z rury i strasznie śmierdzi.. Może doradzicie?
jergiej48 (2012-10-30 12:56)
Mam piec co 14kw z rusztem wodnym , jaki polecacie brykiet? Jestem zielony w tych sprawach. Do ogrzania mam 80m2 + podgrzanie wody.
krzysztof (2012-11-17 17:57)
jesli chodzi o brykiet w kominku to bardzo fajna sprawa natomiast w piecu c.o.odpada ze wzgledow ekonomicznych,gdyz dosc duzo go schodzi-swietnie trzyma temp.(tzn.rowno i nie ma skokow temp)mozna powiedziec ze jest lepszy od drewna,ale zdecydowanie za drogi u mnie kosztuje 600pln za tone z trocin bukowych,gdyby kosztowal 300 max 350 to rezygnuje z wegla.pozdrawiam p.s.jezeli utrzyma sie w cenie 600 a wegiel podrozeje do 1200(jak zapowiadaja w ciagu 2 lat)to mozna pomyslec o brykiecie. pale w piecu rakoczy 35 kw z ds Odpowiedź: Brykiet za 600 zł przeliczony na GJ odpowiada cenie węgla powyżej 850 zł/tona. Jednak brykiet nie można skutecznie spalać w każdym kotle. W tradycyjnych kotłach w przy spalaniu brykietu bardzo dużo cipła wylatuje nam przez komin. Najwyższą efektywność spalania uzyskamy w kotłach zgazowujących. Do tego wymagane jest jeszcze posiadanie zbiornika akumulacyjnego. Paleniska zgazowujące nie są niestety uniwersalne tzn. węgla w nich nie spalimy.
marta (2012-12-26 20:03)
ja pale brykietem juz 2 lata i sobie bardzo chwale pozdrawiam
TP (2013-11-16 01:36)
Brykiet sosnowy w kształcie cegły w OBI kosztuje 6 zł/10kg = 600 zł/tonę kaloryczność 21 370 kJ/kg, popiołu ma 0,31%, zgrzewka wystarcza na 1 dzień (180 zł/mc)
marekmika.in (2013-12-05 10:05)
Ja palę brykietem, przekładańcami brykietu i drewna a nawet pelletem. Mam kominek z płaszczem wodnym i do ogrzania 140m2. Jedna paczka brykietu i kilka kawałków drewna i mam w domu ciepło. Brykiet kupuję w marketach "przy okazji" dzięki czemu w ciągu roku napełniam skład opału. Tylko trzeba uważać, bo nie każdy brykiet jest wart uwagi. Więcej na moim blogu http://marekmika.in
Kris podlasie (2014-02-03 11:31)
Chcę zrobić brykieciarkę do makulatury, taką z naciskiem 10T, nie taką ręczną za 150zł, bo nie widzę w niej sensu. Dostęp do makulatury mam(powiedzmy 1,5 T) , nie chce tego sprzedawać, 15kg - 5zł, to nie zarobek jak dla mnie, chciałbym robić brykiet na własne potrzeby, palić tym w piecu, pokazać synkowi jak wykorzystać makulaturę i trociny(ilość trocin niewielka-liściaste) z głową, przy tym odpocząć sobie. Nawet gdyby popiołu było 2-razy więcej to wcale mi to nie przeszkadza,nawet gdybym musiał 2-razy cześciej dokładać również nie przeszkadza. Czy jest tu ktoś kto palił,pali brykietem z makulatury w piecu(miesza z drzewem,węglem), ogrzewa dom? czy jest to alternatywa do ogrzania domu 120m2, czy tylko do kominka ? Dodam,że piec mam bez podajnika 20,5 kW, ze sterowaniem elektonicznym, na paliwo stałe( drzewo, węgiel), z dolnym spalaniem, z Narwi.Czy musi to być specjalny piec do brykietu?Przeróbki mojego pieca nie wchodzą w grę! Wiem też ,że taki brykiet to 15-16 kJ/kg(wyczytałem gdzies na forum),a drzewa liściastego 18-19 kJ/kg. szukam konkretnych osób oraz odpowiedzi( nie sponsorowanych), piszcie, mogę podać maila do priv kontaktu. Kris podlasie
daro (2016-01-10 19:17)
Brykiet idealnie się pali i spokój z brudem kurzem dla mnie bomba. Komentarz: palenisko na brykiet musi być odpowiednio masywne, mamy tu wysoką temperaturą spalania. Do tego konieczne dla skutecznego spalania szybko gazujących frakcji drewna wtórne rozprowadzenie powietrza nad paleniskiem. W najnowszych paleniskach nawet kilkurzędowe podawanie powietrza (trzecio i czwartorzędne -oczywiście im wyżej tym mniej) odpowiednio sterowane.
Grzegorz (2016-02-22 10:26)
czy warto przejść na brykiety? poczytałem trochę w necie i chyba warto spróbować, te słomiane brykiety nie wytwarzają takiego śmierdzacego i czarnego dymu jak masz przy węglu na przykład.nie mówić już o miale z wegla. no i sa duzo tasze! ja kupilem sobie na probe w askecie jest ok. kupilem tez swojej babci na wies jest bardz zadowolona, bo jej sie nie brudzi i jest tanio.
Wojtek (2016-07-02 15:02)
Dobry brykiet to podstawa. To nie prawda że sosnowy jest gorszy od liściastego. Zależy od jakości i wilgotności materiału. Chociażby na stronie tego eko składu jest to ładnie opisane (www.skladstale.pl) Pozdrawiam
Małgosia (2016-08-28 09:15)
czytam i czytam i już nie wiem jaki piec kupić i czym palić? mam do ogrzania pokój 20m kw bez możliwości podłączenia do centralnego ogrzewania. Czy ładną kozę na brykiet i drzewo czy piec na pelett ale ten jest dość drogi.Mógłby mi ktoś doradzić? Jak tanio to koza i palić brykietem lub suchym, twardym drewnem.
Marek (2016-10-24 12:12)
Typowe naganianie na brykiet "Jeśli policzymy kaloryczność tony brykietów i tony drewna kominkowego to okaże się, że drewno kominkowe jest droższe od brykietów" a logiki tu brak Drewno kosztuje ok 200zł za 1m.p. ułożonego drewna to ma ok 650-700kg , to za tonę brykietu ok 800zł kupimy 4 m.p. dobrego drewna z dowozem i ułożeniem / ja za 830zł mam 4 m.p. z dowozem i ułożeniem gram buk i dąb. Owszem brykiet jest wygodny idealny dla leniwych, ale cudów nie ma, biorę dębowy i liściasty a i tak szybę obkopci, może 2x mniej ale mycie szyby zajmuje 15min, więc jak ktoś leniwy to przy brykiecie myje 1x na 2 tygodnie, ja myję 1x. odp: szkoda gadać, lepiej policzyć
Marcus (2016-10-25 10:14)
Forum służy do naganiania na brykiet, krytyka jest usuwana

Dodaj komentarz
Imię lub pseudonim
Twój komentarz

Strona główna Kontakt
navinet LOGO AR-MEDIA - web design & development